Sukienki na każdą okazję

Sukienki są różne – w zależności od okazji można zaszaleć lub postawić na coś stonowanego. Sukienki na co dzień będą raczej bardziej uniwersalne niż te na wesela czy inne ważne okazje. Inną sukienkę założymy też, w zależności od obowiązującego dress code, do biura. Zdarzają się też niezwykle uniwersalne klasyki, które będą idealne niezależnie od okazji. W końcu czarne sukienki o prostym kroju można założyć praktycznie wszędzie. Omawiamy, jakie sukienki warto zakładać na jakie okazje. Które najlepiej sprawdzą się jako swobodny, codzienny ubiór, a które jako coś wyjątkowego na wesele koleżanki lub ważną uroczystość.

Na specjalne okazje

Na wyjątkowe okazje w naszym życiu zakłada się wyjątkowe ubrania. Nie inaczej jest w przypadku sukienek. W końcu na weselu najlepszej przyjaciółki chce się wyglądać jak najlepiej. Również na inne specjalne okazje, takie jak uroczystości typu chrzest czy komunia należy się stosownie ubrać. Nie na każdą okazję idealne będą wzorzyste sukienki. Te lepiej zostawić na wiosnę, lato i generalnie jako ubiór codzienny. Sukienka na przyjęcie, w zależności od jego rodzaju, powinna wyglądać możliwie schludnie i elegancko. Warto zostawić bardziej wycięte sukienki na wyjście z przyjaciółmi do klubu, a na przyjęcie założyć coś eleganckiego, co jednocześnie podkreśli atuty osoby, która tę sukienkę nosi, ale nie będzie wyglądać przesadnie wyzywająco lub niewłaściwie. Warto dogadać się z organizatorami wydarzenia, żeby dowiedzieć się, czy jakiś rodzaj ubioru jest niemile widziany.

Do pracy w biurze

W pracy chciałoby się jednocześnie jak najlepiej wyglądać, a przy tym czuć się wygodnie i swobodnie przez cały dzień. W końcu większą cześć dnia spędzamy właśnie w pracy, stąd zależy nam na jak najlepszym samopoczuciu i komforcie. W przypadku form nie można jednak szaleć ze względu na pewne standardy obowiązujące w wielu firmach, które ograniczają możliwość swobodnego ubioru. Co prawda coraz więcej firm decyduje się na rezygnację lub przynajmniej częściową rezygnację ze sztywnego dress code’u Jednak w wielu biurach nadal trzeba przestrzegać określonych zasad, szczególnie gdy chodzi o spódniczki czy sukienki do biura.

W tym przypadku najlepszym wyjściem będzie postawienie na klasyczne kroje i stonowane kolory, na przykład brązy, beże, granaty i czerń. Jeśli chodzi o długość, najlepiej kierować się zasadą „otwartej dłoni”, zwłaszcza w przypadku długości dekoltu, rękawów i długości całej sukienki. Przykładamy więc dłoń do swojego ramienia, do dekoltu i do wykończenia samej sukienki. Jeśli dekolt jest większy niż szerokość naszej dłoni, nie wypada założyć sukienki do pracy. Podobnie w przypadku długości całkowitej sukienki. Jeśli podczas siedzenia na krześle sukienka sięga wyżej niż szerokość naszej dłoni ponad kolanem, jest zwyczajnie za krótka. Najbezpieczniejszym wyborem do biura będą więc sukienki za kolano. Co więcej, nawet w przypadku prostych wzorów i kolorów lekko rozkloszowana sukienka tego typu będzie nadal wyglądać świeżo i dziewczęco.

Dodatki do sukienek

Absolutnie każdą sukienkę i jej urok mogą podkreślić odpowiednio dobrane buty. Dlatego warto sprawdzić, czy do konkretnego modelu sukienki lepiej będą pasować wyższe lub niższe obcasy, a może obuwie na płaskiej podeszwie, na przykład delikatne baleriny. Nie można również zapomnieć o biżuterii i innych podobnych dodatkach, które mogą podkreślić urodę nawet bardzo prostych kreacji. Sprawdzą się więc nie tylko kolczyki, bransoletki i łańcuszki czy pierścionki, ale również okulary, także te przeciwsłoneczne. Na zimniejsze dni warto pomyśleć o czymś, co sprawi, że nie zmarzniemy. Dobrym wyborem mogą okazać się szaliki i chusty, ale równie dobrym pomysłem może być sweter z alpaki, jeśli znajdziemy odpowiednią do niego sukienkę.

Przede wszystkim nie zwariować

Najważniejszym jest jednak, by nie zwariować i zachować we wszystkim umiar. Drobne odstępstwa od wymogów z pewnością nie będą bardzo źle potraktowane, minimalnie większy dekolt czy krótsza sukienka nie zwrócą niczyjej uwagi, o ile wszystko będzie wyglądać elegancko i ze smakiem.